Pl / En / It / Fr
Projekty
imageees
imageees
imageees
imageees
imageees
imageees
Nehrybka i Pikulice. Miejsca Pamięci.

OPIS PRACY PROJEKTOWEJ

 Tematem pracy jest projekt miejsca pamięci, pomnik poświęcony żołnierzom wielu narodowości  poległym  w  czasie  II  wojny  światowej.  Memoriał  pamięci  ofiarom  terroru i męczeństwa, jakiego doświadczyli jeńcy wojenni w obozie, znajdującym się we wsi Nehrybka w okolicy Przemyśla.

Główne założenie pracy.

Celem pracy jest stworzenie miejsca kommemoratywnego, które godnie upamiętnia ofiary hitlerowskiego terroru, gdzie więziono i unicestwiano tysiące więźniów. Główne założenie to stworzenie przestrzeni oraz wnętrza pamięci na bazie narracji składającej się ze spójnych elementów znaczeniowych. Wyreżyserowanie całej narracji tego miejsca tak by choć w pewnym stopniu przywołać, uobecnić historię i wydarzenia z tego terenu.

 

Położenie geograficzne.

Nehrybka – jest to niewielka wieś położna w Polsce w województwie podkarpackim, należąca do gminy Przemyśl. W latach 1977-1981 nazwa Podgrodzie, obecnie mieszka w niej około 1000 osób. Przez Nehrybkę płynie rzeka Jawor, która dzieli miejscowość na dwie części. Znajduje się w niej prywatne półprofesjonalne obserwatorium astronomiczne im Jana Heweliusza, którego właścicielem jest Antoni Chrapka.

W 1885 roku została zbudowana greckokatolicka cerkiew św. Szczepana Pierwszego Męczennika w Nehrybce. Po zniszczeniach w I wojnie światowej w 1926 przebudowana została na parafialny kościół rzymskokatolicki pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.Po II wojnie światowej przejęta przez kościół rzymskokatolicki. 4 października w 1831 roku w Nehrybce urodził się znany mieszkańcom dziennikarz, poeta, pisarz Bruno Bielawski autor wiersza Czarny Krzyż – popularnego jako pieśń powstania styczniowego.

Stan obecny.

Do niedawna w Nehrybce znajdował się monument w sąsiedztwie mogił Rosjan i Włochów zmarłych w latach 1941 – 1944 w tamtejszym obozie jenieckim „Sztalag 323” ( później 327). Pomnik ten powstał dla upamiętnienia ofiar w latach 60 – dziesiątych XX w.. Jednak już od wielu lat zaniedbany i zapomniany został rozebrany, a upamiętnieniu pozostała jedynie  tablica z inskrypcjami oraz fragment muru.

Zarys historii.

Na terenie Przemyśla oraz w jego okolicy w tym w miejscowości Nehrybka , w latach 1928 – 1944 hitlerowcy zlokalizowali liczne obozy jenieckie. Obozy znajdujące się w Nehrybce i Pikulicach podlegały komendantowi Stalagu 323 ( „później Stalag 327”) mającego siedzibę w Chyrowie. Stan jeńców na dzień 31 XII 1941 r. wynosił w całym obozie 3287 osób, w tym w Chyrowie 2009, w Nehrybce 577 i Pikulicach 701,  w  późniejszych  latach  liczba  jeńców  w  Pikulicach   wynosiła   przeciętnie  2000,      a w Nehrybce 2500 osób. Po internowaniu jeńcy podlegali badaniu, w wyniku którego wszystkich komunistów, wyższych funkcjonariuszy aparatu państwowego i gospodarczego, inteligentów i Żydów rozstrzeliwano. W 1939 roku w miesiącach wrzesień – październik internowanymi byli głównie jeńcy narodowości polskiej i żydowskiej. W Nehrybce i Pikulicach od jesieni 1941 r. do wiosny 1943 r. oraz  od  wiosny  do  lata  1944  r.  przebywali  jeńcy  wszystkich  narodów  ZSRR.  W okresie letnim 1943 roku przebywali tam żołnierze narodowości holenderskiej a także kilkuset więźniów z Kanady i Jugosławii. W okresie od września 1943 r. do marca 1944 r. przetrzymywano internowanych wojskowych włoskich wszystkich stopni w sumie około  5000 osób. Warunki  w   każdym   obozie   były   niewyobrażalnie   ciężkie.   Brakowało   zaopatrzenia   w żywność, warunki higieniczne wręcz nie istniały, dlatego też we wszystkich obozach była bardzo wysoka liczba zgonów spowodowanych chorobami epidemiologicznymi. Na  podstawie przeprowadzonych ekshumacji zwłok na terenie Nehrybki i Pikulic ustalono, że straciło życie w tych obozach około 4500 osób, w tym około 1000 jeńców narodowości włoskiej. Liczni świadkowie opowiadają jak wyglądało wyżywianie jeńców. N.Truchan opisując obóz pisze:

"... jeńcy otrzymywali chleb z mąki uzyskanej z przemiału trocin i słomy. Głód był tak   wielki

,że wewnątrz lagru nigdzie nie było trawy, gdyż jeńcy ją zjedli ."

Śmiertelność była by jeszcze większa, gdyby nie pomoc i ofiarność okolicznej ludności. Fragmenty listu jednego z internowanych Włochów, podporucznika Pietro Feraci z Alcamo: „Panie Redaktorze! ... W dżdżysty, lutowy ranek 1944 r. przyjechaliśmy po czterech dniach podróży w bydlęcych wagonach z Witrendorfu (Oflag 83 — Soltau — dop. aut.) do Przemyśla, dużego miasta w Polsce i stąd mieliśmy już pieszo, dźwigając toboły, dojść do Stalagu 327/7. Ludność wyległa do okien, powiewała rękami, pozdrawiając nas milcząco i rzucała nam nieprzerwanym deszczem kawałki chleba, papierosy, inne rzeczy, co kto może. Pochodowi przez miasto naszej kolumny, około tysiąca oficerów, towarzyszyły wzruszające sceny. Widziałem dzieci szkolne, które z tornistrów wyjmowały swoje śniadania i podawały je nam, drźące i uszczęśliwione: robotników idących do pracy, którzy oddawali nam swój posiłek       w nadzwyczajnym wyścigu serdeczności i solidarności, podczas gdy eskortujący nas żołnierze niemieccy usiłowali oddalić cywilów kolbami karabinów klnąc i wygrażając na wszystkie strony. Najmocniej jednak wzruszył mnie szlachetny i bezinteresowny uczynek starej i prostej kobiety. Szła obok w pewnej odległości od kolumny, jakby nigdy nic i nagle korzystając ze sposobnej chwili, podbiegła i wręczyła pierwszemu z brzegu spory bochenek chleba, po czym nie czekając na podziękowanie, nawet nie spojrzawszy na nas, by w oczach naszych wyczytać wdzięczność, odwróciła się odchodząc skąd przyszła. Chleb ten przyjęły moje ręce. Chciałbym Panie Redaktorze podziękować tej kobiecie za pośrednictwem Pańskiego pisma i spłacić        w ten sposób dług, który mi od 20 lat ciąży. Niech Bóg wynagrodzi temu narodowi wszystkie jego cierpienia i to, co uczynił dla mnie oraz dla wszystkich internowanych, że odejmując sobie od ust tę odrobinę chleba, jaką miał, ulżył męce tylu obcych mu ludzi...".

Założenie projektowe

Zewnętrzna przestrzeń monumentu powstała na planie trójkąta, który z każdego wierzchołka schodzi w dół, a następnie dalej pod ziemię do podziemnego muzeum. Na głównej osi zaprojektowano drogę, która kieruje się ku centrum narracji którym jest muzeum. Już od głównej drogi przy ul. Obozowej schodzimy w dół do poziomu -3 metrów. Po drodze mijamy strzeliste kolumny, które otaczają nas z dwóch stron z każdym krokiem jest ich coraz więcej, a niewielkie szczeliny pomiędzy nimi intensyfikują doznania osoby zwiedzającej. Jednakowy surowy kształt granitowych kolumn, ich proporcje i wysokości utożsamiają się z każdą ofiarą oraz przypominają o równości człowieka wobec śmierci. Na wierzchołku trójkąta wyróżniają się jedynie szklane kolumny, łączą  one zewnętrzną przestrzeń z podziemnym muzeum czyli z centrum narracji. Kolumny te dają naturalne światło do wewnątrz muzeum, symbolizują ulotność, odejście wyzwolonych już dusz. Podziemne muzeum to centrum narracji całego założenia projektowego. Wewnątrz poprzez poszczególne etapy narracji, przywoływana jest pamięć o tym co miało miejsce na tym terenie,  a także przywracana jest godność dla ofiar tamtejszych wydarzeń. Muzeum składa się z kilku etapów znaczeniowych, dzięki którym zwiedzanie staje się drogą do głębszego poznania, doświadczenia historii tego miejsca. Pierwszy etap to historia. Zaraz po wejściu do muzeum ogarnia nas ciemność, surowość  betonowych   ścian   i   delikatne   światło   sprzyjające   wyciszeniu   i   medytacji, a jednocześnie   swym    natężeniem   wyznaczające   drogę   do    celu.    Podążając   zgodnie z narastającym natężeniem światła kierujemy się na prawo, znajdujemy się na początku drogi której koniec jest jakby rozświetlonym celem naszego zwiedzania. Po lewej stronie wznosi się ogromna narastająca ku światłu betonowa ściana, ściana która pomimo swej ciężkości wydaje się unosić w powietrzu, efekt ten uzyskano poprzez wydobywający się jak by z pod spodu strumień intensywnego światła. Kierując się ku światłu na końcu drogi po prawej stronie mijamy wnęki z projekcją dymną na której wyświetlane są cytaty z autentycznych listów, myśli, opowieści o wydarzeniach jakich doświadczyli tam przebywający więźniowie, cytaty historii, bólu i rozpaczy, męki jaka ich dotknęła. By móc dokładnie odczytać treść na projekcji dymnej zwiedzający zmuszony jest maksymalnie zbliżyć się do wnętrza wnęki, wówczas dogłębniej odczuje wyświetlane słowa nie tylko ze względu na ich treść, ale także ze względu na odczucie niepokoju, które wzmocni surowość betonowych ścian w połączeniu z nierówną żwirową nawierzchnią zaprojektowaną tuż pod dymem projekcji. Wszystko to ma wywołać na odbiorcy emocje, pozwolić mu dogłębniej związać się z treścią, z myślą przekazywaną poprzez daną projekcje. Rozświetlony koniec tunelu to wierzchołek muzeum, gdzie na dwóch przylegających do siebie ścianach widnieją autentyczne listy więźniów przebywających w tamtejszym  obozie. Listy te wmontowano w ścianę tak by każdy zwiedzający miał możliwość odczytać treść  listów.  Podobnie  jak  we  wnękach  by  przeczytać  treść  należy  podejść  jak  najbliżej i poczuć surowość miejsca, chropowatość betonowych ścian, niestabilność na żwirowej nawierzchni. Po przeczytaniu listów odwracając się stajemy na rozdrożu. Potężne betonowe ściany, unoszą się jak by w powietrzu tworzą rozdroże, a wydobywający się z za nich strumień intensywnego  światła  to  granica  etapu  życia,  rozgraniczająca  historię  bólu  i  cierpienia   a nadzieję i wiarę. Rozgraniczenie dodatkowo potęguję odbijający sufit, który poprzez  odbicie daje wrażenie olbrzymich ścian, intensyfikując tym samym doznania zwiedzającego. Idąc drogą nadziei także mijamy wnęki z projekcjami, jednak ich treść to już tylko nadzieja i wiara w zbawienie. Na końcu tej drogi, za betonową taflą docieramy do głównego celu całej narracji, jakim jest wnętrze ulotności, zbawienia wolnych już dusz, wnętrze śmierci. Jest to pomieszczenie wypełnione strumieniami  światła  z  projekcją dymną. Wpadające do środka   z zewnątrz światło poprzez szklane kolumny, dodatkowo wzmocnione zwiększa swe  natężenie w głębi pomieszczenia. Strumienie ulatniającego się światła symbolizują odchodzące  wolne  już  dusze  byłych  jeńców.  Wnętrze  to  jest  miejscem  wyciszenia i kontemplacji, ma na celu głównie konfrontacje z wydarzeniami tego miejsca, z  przeżyciami tych odchodzących już dusz. Tajemnicze światła ulotnienia znajdują się wśród surowych zimnych,  betonowych ścian, na których wyryte zostały   nazwiska   ofiar   oraz   cytaty z zachowanych listów. Poprzez narrację panującą w całej przestrzeni miejsca, jego doświadczenie, powoduje że  miejsce  to  staje  się  nośnikiem  wartości  dla  zwiedzającego.  Czynne  uczestniczenie w oddziaływaniu całego  założenia daje odbiorcy głębsze i  na pewno trwalsze wyobrażenie o wydarzeniach jakie tam miały miejsce.

avatar
Olga Polakiewicz
Kraków
Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki
Plac Jana Matejki 13, Kraków, Polska
tel.: +48 12 632 13 31 | +48 12 632 48 96
www: asp.krakow.pl
e-mail: krakow@positivespace.pl
fb: positivespace
Przemyśl
Instytut Architektury Wnętrz PWSW
Ul. Tymona Terleckiego 6, 37-700 Przemyśl, Polska
tel.: +48 16 735 52 30 | +48 16 735 52 32
www: pwsw.pl/architektura-wnetrz
e-mail: krakow@positivespace.pl
fb: positivespace
Milan
Accademia delle belle Arti di Brera
Via Brera, 28, 20121 Milano, Włochy
tel.: 02 869551
www: accademiadibrera.milano.it
e-mail: krakow@positivespace.pl
fb: positivespace
Gent
Hogeschool Gent Koninklijke academie voor Schone Kunsten
Jozef Kluyskensstraat 2, 900 Gent, Belgia
+32 09 267 01 00
www: kask.be
e-mail: krakow@positivespace.pl
fb: positivespace
Strasburg
Lycee et CFA Le Corbusier
15, rue Lixenbuhl 67404 Illkirch-Graffenstaden
03 88 66 87 66
www: lyceelecorbusier.eu
e-mail: krakow@positivespace.pl
fb: positivespace
Paris
Paris


www:
e-mail:
fb: